Mały Wacław to filuterna i zadziorna interpretacja wzoru pod tym samym imieniem, która przeznaczona jest do bardziej kameralnych wnętrz. Autorka kilimu w skrótowy sposób oddaje charakter i pomysł wielkiej tkaniny w plakatowym formacie.
Projektantka o Wacławie:
Jest w linearności coś optymistycznego, a w ciągłości linii konsekwencja. Czy to dlatego tak pochłaniają mnie rysunki Wacława Szpakowskiego? Mam słabość do twórczości architektów, inżynierów, jak choćby Oskara Hansena, Buckminstera Fullera, oczywiście Wacława Szpakowskiego, czy współczesnego Philipa Rahma. Zapewne chodzi o namysł, porządek, zasadę, skomplikowanie, które cierpliwie prowadzi do rozwiązania, ale też obiecuje ciąg dalszy. Wacław powstał więc jako wspomnienie zachwytu, prawdziwego przeżycia estetycznego, którego doświadczyłam wodząc palcem i wzrokiem po linii narysowanej przez Szpakowskiego, wsłuchując się w „linię” melodii zagranej na skrzypcach przez Adama Bałdycha, według tej fraktalnej partytury. To, co wówczas przeżyłam, noszę w pamięci do teraz. Namysł nad rygorem i prostotą struktury kilimu oraz medytacja nad prawdopodobną nową formą, która odzwierciedli fascynację Szpakowskim, ale także moją przekorną naturę i skłonność do zdecydowanego użycia koloru, doprowadziły do stworzenia „Wacława”
Dominika Krogulska-Czekalska – doktora sztuki, wykładowczyni projektowania w Pracowni Tkaniny Dekoracyjnej w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, którą kieruje i gdzie zgłębia tajniki i możliwości struktur żakardowych, angażując studentów w poszukiwanie niekonwencjonalnych sposobów zastosowania tej tradycyjnej technologii. W swojej twórczości nie stroni również od refleksji politycznej i krytycznej. Jej prace znajdują się w zbiorach Centralnego Muzeum Włókiennictwa oraz Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Tradycyjne rzemiosło w Europie jest już zjawiskiem rzadkim. W poszukiwaniu redukcji kosztów i ginących umiejętności wiele marek decyduje się na ulokowanie produkcji w krajach pozaeuropejskich. Ten kilim powstał w Polsce, w oparciu o pracę uzdolnionych rzemieślniczek, których doświadczenie sięga nawet kilkudziesięciu lat, a spuścizna rzemiosła, które uprawiają jest przedmiotem opieki, a nie rubryką w arkuszu kalkulacyjnym. Metka, w którą wyposażony jest każdy nasz kilim oprócz nazwiska projektantki wymienia też nazwisko tkaczki. Używamy polskiej wełny, którą ręcznie przędziemy, aby uzyskać odpowiednią grubość i charakterystyczną nieregularność przędzy. Tak powstała tkanina jest produktem ze wszech miar rzemieślniczym.
Kilim to tkanina dwustronna utkana splotem płóciennym. Ma funkcję dekoracyjną, często eksponowana na ścianie, może być również użyta jako dywan, wezgłowie łóżka, portiera. Działa zarówno w pionie jak i w poziomie, jej zastosowania ogranicza tylko nasza wyobraźnia.
Splot to marka, która od 2020 roku zajmuje się tkaniem kilimów. Jej założyciel Przemek Cepak łączy najciekawszych polskich projektantów młodszego pokolenia z rzemieślniczkami, których praktyka zawodowa liczy sobie nawet kilkadziesiąt lat. Tak powstają szalenie współczesne, a osadzone w tradycji tkaniny, które zyskały uznanie klientów indywidualnych jak i instytucji w Polsce i za granicą oraz przyczyniły się do odrodzenia zainteresowania tą dziedziną sztuki dekoracyjnej w Polsce.
Każdy z kilimów Splot wytwarzany jest całkowicie ręcznie, więc każdy będzie nieznacznie różnił się od egzemplarza ze zdjęcia.
Nazwa: Mały Wacław
Projektant: Dominika Krogulska Czekalska
Wymiary: 70 x 100 cm
Skład: wątek: wełna, osnowa: len
Produkcja: Utkano ręcznie w Bobowej
Koszt wysyłki: DARMOWA
Czas dostawy: Nie wszystkie kilimy znajdują się na stanie, więc jeśli zdecydujesz się na zakup, daj nam 30 dni na wykonanie go specjalnie dla Ciebie.